spokój i cierpliwość
Nie ma co, każdy ma czasem dość. To naturalne! Jako opiekunowie osób bardzo ciężko chorych, niestety mamy czasem do czynienia z chwilowym brakiem sił, z tymczasowym brakiem cierpliwości i pojawiającą się od czasu do czasu chęcią ucieczki od niemal wszystkiego.
Kompletne załamanie, smutek, bezsilność, wściekłość i wiele innych nieprzyjemnych emocji! To zdarza się nawet najcierpliwszym i najbardziej pokornym ludziom.
Choroba naszych podopiecznych potrafi dać w kość! Potrzeba nam czasem tyle wyrozumiałości...
Skąd na to wszystko brać siły?
Każdy oczywiście potrafi odnaleźć swoje powody by przestać się wściekać, załamywać i zacząć na nowo być pomocnikiem osoby cierpiącej na skutek choroby.
W swojej głowie wyszukałam kilka sposobów na odbudowanie w sobie cierpliwości, wyrozumiałości i energii, by dalej towarzyszyć i możliwie najlepiej pomóc chorym.
Oto 7 sposobów na odnalezienie w sobie spokoju i cierpliwości:
1. Traktuj chorych tak, jak sam chciałbyś być traktowany, gdybyś to Ty zachorował.
Ta zasada, niby prosta, ale chyba każdy z nas, łapał się kiedyś na myśli: "mnie choroba nie dotyczy i dotyczyć nie będzie". Spróbuj postawić się na miejscu osoby chorej i zastanów się czego najbardziej byś wtedy potrzebował, co by Ciebie drażniło i czego byś nie chciał. Teraz jeszcze raz spójrz na chorego i daj mu to co sam chciałbyś otrzymać.
2. Pamiętaj, że chory nie jest winny temu, że choruje i że nie wybrał sobie danej choroby.
Szereg czynników decydowało o tym, że nasz podopieczny cierpi teraz z powodu ciężkiej choroby. Nigdy nie myśl, że tylko jedna konkretna rzecz i jeden konkretny błąd o tym zadecydował. Losy poszczególnych ludzi przeróżnie się toczą i nie nam to oceniać. Lepiej skupmy się na tym co tu i teraz i postarajmy się pomóc drugiemu człowiekowi.
3. Nawet kiedy Ci źle i tak nie cierpisz jak chory.
Teraz to Ty możesz więcej i fizycznie i psychicznie. Teraz to Ty możesz być dla chorego ostoją spokoju, to niezmiernie ważne! Daj z siebie wszystko by choremu ulżyć w cierpieniu, on Ciebie potrzebuje! Teraz masz szansę być dla kogoś całym światem...
4. Znajdź w sobie zadowolenie z tego co robisz.
Pomagasz drugiej osobie! A to coś pięknego, mówi się, że "dobro dane komuś powraca do Ciebie". Zaryzykuj tym stwierdzeniem a na pewno nie pożałujesz. Dostaniesz w zamian choćby czyste sumienie a w większości przypadków o wiele, wiele więcej.
Wytrwałości! to co robisz jest szczególne!
Powyższy filmik jest co prawda reklamą, która ostatnio szerzy się w Internecie. Jeśli nie widziałeś to zobacz. Wzrusza i jest na temat :)
5. Pamiętaj, że najkrótszą drogą do drugiego człowieka jest uśmiech.
Twój podopieczny Cię zdenerwował? Może nawet obraził? Jeśli to możliwe zdołaj wykrzesać z siebie szczery uśmiech. Mówię Ci, to bardzo silna broń :)
6. Pozwól sobie na oddech.
Zasługujesz na to jak nikt! Potrzebujesz tego Ty i Twój podopieczny! Skup się na tym co lubisz, co sprawia Ci przyjemność i zrób to. Poproś o chwilowe zastępstwo przy chorym, to przecież nic złego.
7. Pamiętaj, nie jesteś sam!
Ludzie są po to, by Tobie pomóc. Wiesz coś o tym, bo sam pomagasz :) Nie bój się prosić innych o pomoc. Czasem trzeba tylko jasno powiedzieć czego potrzebujesz. Wiem, że to nie łatwe, ale słuszne, masz do tego pełne prawo a Twoi potencjalni pomocnicy zasługują na to by z nimi szczerze porozmawiać.
Masz również pełne prawo do wrażania swoich uczuć. Może potrzebujesz popłakać? Zrób to i pomocz łzami ramię zaufanej osobie. Znajdź w drugim pocieszenie - tego z całego serca Tobie życzę, mając nadzieję, że pisanie kolejnych postów przyniesie Tobie choć troszkę otuchy.
To tylko kilka sposobów, dodacie coś od siebie? Serdecznie zachęcam.
Choroba naszych podopiecznych potrafi dać w kość! Potrzeba nam czasem tyle wyrozumiałości...
Skąd na to wszystko brać siły?
Każdy oczywiście potrafi odnaleźć swoje powody by przestać się wściekać, załamywać i zacząć na nowo być pomocnikiem osoby cierpiącej na skutek choroby.
W swojej głowie wyszukałam kilka sposobów na odbudowanie w sobie cierpliwości, wyrozumiałości i energii, by dalej towarzyszyć i możliwie najlepiej pomóc chorym.
Oto 7 sposobów na odnalezienie w sobie spokoju i cierpliwości:
1. Traktuj chorych tak, jak sam chciałbyś być traktowany, gdybyś to Ty zachorował.
Ta zasada, niby prosta, ale chyba każdy z nas, łapał się kiedyś na myśli: "mnie choroba nie dotyczy i dotyczyć nie będzie". Spróbuj postawić się na miejscu osoby chorej i zastanów się czego najbardziej byś wtedy potrzebował, co by Ciebie drażniło i czego byś nie chciał. Teraz jeszcze raz spójrz na chorego i daj mu to co sam chciałbyś otrzymać.
2. Pamiętaj, że chory nie jest winny temu, że choruje i że nie wybrał sobie danej choroby.
Szereg czynników decydowało o tym, że nasz podopieczny cierpi teraz z powodu ciężkiej choroby. Nigdy nie myśl, że tylko jedna konkretna rzecz i jeden konkretny błąd o tym zadecydował. Losy poszczególnych ludzi przeróżnie się toczą i nie nam to oceniać. Lepiej skupmy się na tym co tu i teraz i postarajmy się pomóc drugiemu człowiekowi.
3. Nawet kiedy Ci źle i tak nie cierpisz jak chory.
Teraz to Ty możesz więcej i fizycznie i psychicznie. Teraz to Ty możesz być dla chorego ostoją spokoju, to niezmiernie ważne! Daj z siebie wszystko by choremu ulżyć w cierpieniu, on Ciebie potrzebuje! Teraz masz szansę być dla kogoś całym światem...
4. Znajdź w sobie zadowolenie z tego co robisz.
Pomagasz drugiej osobie! A to coś pięknego, mówi się, że "dobro dane komuś powraca do Ciebie". Zaryzykuj tym stwierdzeniem a na pewno nie pożałujesz. Dostaniesz w zamian choćby czyste sumienie a w większości przypadków o wiele, wiele więcej.
Wytrwałości! to co robisz jest szczególne!
Powyższy filmik jest co prawda reklamą, która ostatnio szerzy się w Internecie. Jeśli nie widziałeś to zobacz. Wzrusza i jest na temat :)
5. Pamiętaj, że najkrótszą drogą do drugiego człowieka jest uśmiech.
Twój podopieczny Cię zdenerwował? Może nawet obraził? Jeśli to możliwe zdołaj wykrzesać z siebie szczery uśmiech. Mówię Ci, to bardzo silna broń :)
6. Pozwól sobie na oddech.
Zasługujesz na to jak nikt! Potrzebujesz tego Ty i Twój podopieczny! Skup się na tym co lubisz, co sprawia Ci przyjemność i zrób to. Poproś o chwilowe zastępstwo przy chorym, to przecież nic złego.
7. Pamiętaj, nie jesteś sam!
Ludzie są po to, by Tobie pomóc. Wiesz coś o tym, bo sam pomagasz :) Nie bój się prosić innych o pomoc. Czasem trzeba tylko jasno powiedzieć czego potrzebujesz. Wiem, że to nie łatwe, ale słuszne, masz do tego pełne prawo a Twoi potencjalni pomocnicy zasługują na to by z nimi szczerze porozmawiać.
Masz również pełne prawo do wrażania swoich uczuć. Może potrzebujesz popłakać? Zrób to i pomocz łzami ramię zaufanej osobie. Znajdź w drugim pocieszenie - tego z całego serca Tobie życzę, mając nadzieję, że pisanie kolejnych postów przyniesie Tobie choć troszkę otuchy.
To tylko kilka sposobów, dodacie coś od siebie? Serdecznie zachęcam.
Kategoria:
WSPARCIE
1 komentarze
I kochaj , każdą chwilę , która może być ostatnia, lub lepsza z perspektywy czasu niż się wydawało, Ania 25 , Ula 47
OdpowiedzUsuń